Nie ma Teneryfy bez papas arrugadas! To nieoficjalne danie narodowe całego archipelagu. Są to małe, lokalne ziemniaczki, które gotuje się w łupinach w bardzo słonej wodzie (tradycyjnie używano do tego czystej wody oceanicznej) tak długo, aż woda wyparuje, a na pomarszczonej skórce zostanie delikatna, biała skorupa z soli.
Podaje się je zawsze na ciepło w towarzystwie dwóch kultowych sosów:
Mojo Rojo: Czerwony, lekko pikantny sos na bazie oliwy, octu, czosnku, kminu rzymskiego i lokalnej czerwonej papryki.
Mojo Verde: Zielony, niesamowicie odświeżający sos, w którym głównymi skrzypcami są świeża kolendra lub pietruszka oraz czosnek.
Otaczający wyspę Ocean Atlantycki dostarcza codziennie do tutejszych restauracji najlepsze, świeżo złowione skarby. Kanaryjczycy przygotowują ryby w najprostszy możliwy sposób – grillując je na płycie (a la plancha) z odrobiną oliwy i czosnku, aby nie zagłuszyć ich naturalnego smaku. W menu nadmorskich restauracji koniecznie szukaj:
Vieja (Papugoryba): Najsłynniejsza lokalna ryba o niezwykle delikatnym, wręcz maślanym białym mięsie.
Cherne (Wrakacz) lub Sama: Pyszne, mięsiste ryby wulkaniczne.
Chopitos i Chipirones: Małe, chrupiące kalmary smażone w całości.
Lapas: Skałoczepy podawane na gorącej patelni z zielonym sosem mojo.
Ropa Vieja (w tłumaczeniu: „stare ubranie”): To genialne danie jednogarnkowe, które udowadnia, że kuchnia kanaryjska miała być przede wszystkim pożywna. To gęsty, aromatyczny gulasz z kilku rodzajów mięsa (wołowiny, kurczaka, wieprzowiny), ciecierzycy, ziemniaków, pomidorów i papryki. Słodkawy i głęboki w smaku – idealny po całym dniu trekkingu.
Queso Asado z Mojo: Plastry lokalnego, koziego sera (często delikatnie wędzonego) grillowane na patelni, aż będą miękkie i ciągnące, a następnie polane z wierzchu sosami mojo i odrobiną lokalnego miodu palmowego.
Gofio to produkt absolutnie unikalny dla Wysp Kanaryjskich, którego historia sięga czasów starożytnych, na długo przed przybyciem Hiszpanów. Jest to mąka z grubo mielonych, wcześniej uprażonych ziaren zbóż (głównie kukurydzy lub pszenicy). Ma intensywny, orzechowy zapach i potężne wartości odżywcze.
Na Teneryfie zjesz je m.in. jako:
Escaldón de Gofio: Gęsta pasta powstająca przez zalanie mąki gorącym bulionem rybnym lub mięsnym, podawana z cebulą i serem.
Mousse de Gofio: Lekki, puszysty i zaskakująco smaczny deser na słodko z dodatkiem migdałów.
Dzięki żyznym, wulkanicznym glebom i specyficznemu mikroklimatowi, Teneryfa produkuje unikalne na skalę światową wina. Szczepy takie jak Malvasia (słodkie, królewskie wino deserowe) czy czerwone wina z apelacji Tacoronte-Acentejo charakteryzują się wyraźną, minerałową nutą. Do lampki wina idealnie pasują tutejsze sery kozie (szczególnie te z Anagi lub klimatycznych rejonów północy), nagradzane na prestiżowych międzynarodowych konkursach.
Plátano de Canarias: Kanaryjskie banany są mniejsze niż te, które znamy z polskich supermarketów, ale dzięki dłuższemu dojrzewaniu w słońcu są niesamowicie słodkie, soczyste i aromatyczne. Na ich bazie powstają wybitne ciasta bananowe (tarta de plátano) oraz likiery.
Barraquito: Kultowy napój kawowy i kulinarny symbol Teneryfy. Podawany w małej, przezroczystej szklance, składa się z idealnie widocznych, kolorowych warstw: słodkiego mleka skondensowanego, lokalnego likieru Cuarenta y Tres (Licor 43), mocnego espresso, spienionego mleka, a całość posypana jest cynamonem i ozdobiona skórką z cytryny. Prawdziwe niebo w gębie!
Jeśli chcesz uciec od komercyjnych, turystycznych restauracji, musisz udać się na północ wyspy w poszukiwaniu tzw. Guachinches. Są to tradycyjne, często ukryte w garażach, podwórkach lub bezpośrednio przy winnicach domowe tawerny. Przepisy pozwalają im serwować tylko kilka tradycyjnych dań przygotowanych przez właścicieli oraz ich własne, domowe wino. Jedzenie jest tam niesamowicie autentyczne, porcje gigantyczne, a rachunki zaskakująco niskie!